Zabijmy wszystkie wampiry! Oddajcie Yuu-chana!
Byłam okropnie zafascynowana tym tytułem, zwłaszcza dlatego, bo poleciła mi go moja droga koleżanka, która ma gust do animców. No i proszę popatrzeć na Mikę! Aaaaaah Mikaaaa~
Zapowiadało się cudownie... Ale no Yukiteru! Nie wiem czemu, ale za bardzo go nie polubiłam, trochę przypomina mi Erena z SnK, ale jednak jest bardziej zrównoważony i ładniejszy.
Yuu-chan chce zabić wszystkie wampiry, ponieważ wyrządziły dużo zła na świecie i chcą robić więcej krzywdy. I to dobrze, bo Yuu-chan się aż tak nad sobą nie użala i dąży do celu... Inną sprawą jest, że często przejawia się niesubordynacją i zbytnią pewnością siebie. Ale każdy ma prawo do błędów, a to, że mocno irytuje, to zupełnie inna sprawa.
Trochę mnie denerwował ten motyw - Bohater zamiast iść za tłumem robi małą rewolucję, zostaje ukarany, ale w końcu go doceniają i staje się tym lepszym itd. Trochę irytujące, bo widzi się to w coraz to większej ilości animców, chociażby SnK.
Ale zostawmy już Yukiteru. Czas na deser!
Mikaela Hyakuya. Uwielbiam go, chociaż mocno mnie irytowało podejście do Yuu "Oddajcie mi Yu-chana!", ale nic dziwnego, bardzo nie lubię miłości męsko-męskich... ups. Jednak i tak, Mika to waifu i tak dla mnie pozostanie.
Jest jeszcze dużo postaci, ale skupię się na tych co bardzo m się podobały i jakoś się dla mnie wyróżniły.
Ferid Swagory... Pfu! Ferid Bathory! Kocham Badssowe postacie, a Ferid właśnie do takich należy. Wesoły, nieprzewidywalny wampir. "Biedne owieczki!", kochajmy owieczki!
Saotome Yoichi... Nie lubię go, denerwująca postać! Nie cierpię takich... Mocno zniewieściałych, "uroczych" chłopców. Typowa Shoota. Nie przypadł mi do gustu całkowicie, chociaż miał swoje lepsze momenty.
Jeśli chodzi o fabułę. Przyjemnie. Czas apokalipsy wampirów! Na świecie żyje mało ludzi, ponieważ większość dopadła jakaś tajemnicza zaraza. Oczywiście jest dużo wampirów, które tych ostałych ludzi sobie zabierają i w zamian za ich krew dają im schronienie i jedzenie. No i jak możecie się domyślić, jest też ta druga grupa, czyli ci mądrzy ludzie, który mają badassowe bronie, demoniczne bronie i oni niosą wpieprz wampirom, ale zazwyczaj to im się obrywa... cóż. Mamy też potwory, które szkodzą ludziom, podobnie jak wampiry, ale potwory nie myślą, tylko od razu atakują i obrywają od Yuu-chana.
Fabuła mi się podobała, ale myślę, że oglądałam to anime główne ze względu na Mikę, Ferida i Shinyę, o którym tu nie wspomniałam, ponieważ pojawił się tak "na stałe" w 2 sezonie, do którego niestety nie dotrwałam.
Kreska przyjemna dla oka, bardzo łany chłopcy. Polecam Owari no Seraph tym, którzy lubią delikatny romans męsko-męski i apokaliptyczne wizje świata!
Ferid SWAGory mojego autorstwa.
Biedne, małe owieczki!
*Pozdrawiam osoby, które zorientowały się że to YUUICHIROU, nie YUKITERU. Hehehehehe.








